Morsmordre :: Nieaktywni :: Powiązania
oleander
AutorWiadomość
oleander flint
w przedziwnym mieszkam ogrodzie
Żywim rój ptaków, co budzi
Ze snu nas rannym powiewem,
Ucząc nas iść między ludzi
Z dobrą nowiną i śpiewem.
Ze snu nas rannym powiewem,
Ucząc nas iść między ludzi
Z dobrą nowiną i śpiewem.
początek
▲ Urodzony w 34 roku w Charnwood, matka pochodzi z rodu Lestrange, ojciec zginął 17 lat temu na wyprawie badawczej, posiada 2 rodzeństwa;
▲ Uczeń Hogwartu w latach 45-52, Ravenclaw;
▲ Jasnowidz mówiący w języku roślin, botanik z zamiłowania, wierzy w mądrość flory;
▲ Świeżo po stażu uzdrowicielskim w Św. Mungu, oddział zatruć eliksiralnych i roślinnych;
▲ Sympatyczna dusza o pogodnym i łagodnym charakterze, nastawiony pokojowo, dążący do harmonii na każdej płaszczyźnie życia;
▲ Amator wszelakich wędrówek i nocnych obserwacji nieba, zawsze chętnie weźmie udział w szermierczym sparingu, przejażdżce konnej czy polowaniu, pomimo, że nie przoduje w żadnej z tych dziedzin;
▲ Pragnie rozwijać się naukowo, aktualnie zainteresował się intensywniej magicznymi stworzeniami, o których to wiedzę pragnie się wzbogacić.
opisik
cytacik
Cressida Fawley
opisikopisikopisik
cytacik
Eurydice Nott
opisikopisikopisik
cytacik
Rigel Black
opisikopisikopisik
cytacik
Evandra Rosier
opisikopisikopisik
cytacik
Vivienne Bulstrode
opisikopisikopisik
cytacik
Forsythia Crabbe
opisikopisikopisik
cytacik
Frances Wroński
opisikopisikopisik
cytacik
Jayden Vane
opisikopisikcode by Jayden
Zapraszam wszystkich serdecznie
[bylobrzydkobedzieladnie]
posłuchajcie opowieści liści: jak liściowi liść
szaleństwo wróży.
szaleństwo wróży.
Ostatnio zmieniony przez Oleander Flint dnia 09.02.21 23:05, w całości zmieniany 6 razy
Oleander Flint
Zawód : uzdrowiciel, botanik
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
to korzeń fiołkowy
może to sny nasze
pogrzebane
wzruszyły korzenie?
może to sny nasze
pogrzebane
wzruszyły korzenie?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz
Nieaktywni
Dzień dobry! Byłam rok starszą Krukonką, zaś Ty byłeś na roku z moim serdecznym kuzynem Rigelem Blackiem. Byłeś również na stażu w Św. Mungu z moim zmarłym bratem, który odszedł zimą 1956 roku. Myślę, że możemy się znać, a fakt, że chcesz pogłębiać wiedzę o magicznych stworzeniach jest dla nas idealną opcją do wspólnych wątków. Mogę Cię uczyć za pieniądze lub po przyjacielsku! Jak wolisz. (Ewentualnie w zamian możesz podszkolić mnie z zielarstwa, gdyż jestem w tym absolutnie beznadziejna!)
Cześć, kuzynie! My już chyba sporo wiemy i teraz pozostaje czekać na wątek
Wszyscy chcą rozumieć malarstwoDlaczego nie próbują zrozumieć śpiewu ptaków?
Cressida Fawley
Zawód : Arystokratka, malarka
Wiek : 22
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Zamężna
To właśnie jest wspaniałe w malarstwie:
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
można przywołać coś, co się utraciło i zachować to na zawsze.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Zwierzęcousty
Nieaktywni
Dzień dobry
Frances również była w Ravenclaw, aczkolwiek dwa roczniki niżej, w latach 51-53 była prefektem domu, pewnie mieliśmy wspólnych znajomych. Później mieliśmy okazję razem pracować w szpitalu Św. Munga, gdzie Frances pracowała od czerwca 1956r. do sierpnia 1957r. jako alchemik. Zapewne nie raz mieliśmy okazję do współpracy w szpitalnych murach. Teraz Frania jest prawą ręką profesora alchemii i na pełen etat zajmuje się pracą naukową ze swojej dziedziny i chętnie o tym opowie bądź wyjaśni pewne kwestie
Frances również była w Ravenclaw, aczkolwiek dwa roczniki niżej, w latach 51-53 była prefektem domu, pewnie mieliśmy wspólnych znajomych. Później mieliśmy okazję razem pracować w szpitalu Św. Munga, gdzie Frances pracowała od czerwca 1956r. do sierpnia 1957r. jako alchemik. Zapewne nie raz mieliśmy okazję do współpracy w szpitalnych murach. Teraz Frania jest prawą ręką profesora alchemii i na pełen etat zajmuje się pracą naukową ze swojej dziedziny i chętnie o tym opowie bądź wyjaśni pewne kwestie
Sometimes like a tree in flower,
Sometimes like a white daffadowndilly, small and slender like. Hard as di'monds, soft as moonlight. Warm as sunlight, cold as frost in the stars. Proud and far-off as a snow-mountain, and as merry as any lass I ever saw with daisies in her hair in springtime.
Frances Wroński
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zamężna
Even darkness must pass. A new day will come. And when the sun shines, it'll shine out the clearer.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Nieaktywni
A w gaju białopiennym, pod tych dźwięków mocą,
Jakieś białe sny wstają, bielą ciał migocą —
I białe rozkwitają na opalu wodach
Jakieś białe sny wstają, bielą ciał migocą —
I białe rozkwitają na opalu wodach
Przybyłam się tu rozgościć, tak byś zawsze o mnie pamiętał, nawet jeśli wiemy już wszystko, co wiedzieć powinniśmy
Magic tumbled from her pretty lips and when she spoke the language of the universe – the stars
sighed in unison
sighed in unison
Wybaczcie, musiałam przeczytać wasze karty!!
Forsythio +50 do fajności za imię jednak nie jestem pewna, czy w szkole interesowalibyście się kimś młodszym może lepiej byłoby zaczepić się o te bankiety, o których wspominasz w karcie? może udałoby nam się spotkać chociażby na kilku - a co jest lepszą podwaliną pod przyjaźń niż próba ucieczki z nudnego przyjęcia? Oleander na pewno próbował, pewnie z różnym skutkiem, ale przecież czasem należy odetchnąć od tej całej sztuczności świata.
Później ich relacje zależą od tego jak bardzo byli sobie bliscy, bo Forka dużo podróżowała, a Olek harował na stażu, więc zostałby jedynie kontakt korespondencyjny. Pytanie, czy panna Crabbe pisywała listy, czy do niego też by mogła; jeśli tak, to Flint najpewniej z podekscytowaniem czytałby o jej przygodach i pewnie bardzo się martwił patrząc na to, co spotkało jego ojca przed laty.
Jeśli ich zażyłość pozostała na słabym poziomie, bez listów, to mogliby dopiero niedawno odnowić kontakt. Może właśnie przez chęć Oleandra do pogłębiania wiedzy o magicznych stworzeniach. Mam jednak problem z bratem, zakładam, że on poszedł na staż później z racji wyjazdów? Nie wiem też czy liczyć go jako członka ewentualnego składu wyzwoleńczego ze sztywniackich przyjęć, czy nakreślić z nim inną relkę. Także jakbyś mi nieco pomogła...
Cress, my wiemy!!
Frances, podejrzewam, że w szkole mogłaś mieć z Olkiem ciężko. Wiesz, wizyty w składziku na miotle, inne wygłupy, na które sobie pozwalał będąc poza zasięgiem wzroku rodziny. Znaczy, nic bardzo szokującego, ale pewnie dla prefekta udręka. Uspokoił się bardziej w okolicach końca szkoły, kiedy trzeba było zakuwać do egzaminów; może jeden z nauczycieli polecił mu Frankę, gdy Oleander musiał zdać eliksiry? Nie wiem, czy wtedy przeklinałaś wszystkich bogów, że musisz z nim obcować, czy już zapomniałaś o dawnych problemach i stworzyliście całkiem udany duet naukowy? tak czy inaczej na pewno z chęcią korzystałby ze znajomej twarzy na kursie alchemicznym, z którego on nie czuje się tak pewnie jak z anatomii oraz zielarstwa, więc PRZEWIDUJĘ tutaj piękne uśmiechy oraz oczy słodkiego szczeniaczka, gdy podchodzi ze sprawą do teraz już pani Wroński
Eurydice, nie jestem pewien, czy ktokolwiek zdołałby o tobie zapomnieć
Forsythio +50 do fajności za imię jednak nie jestem pewna, czy w szkole interesowalibyście się kimś młodszym może lepiej byłoby zaczepić się o te bankiety, o których wspominasz w karcie? może udałoby nam się spotkać chociażby na kilku - a co jest lepszą podwaliną pod przyjaźń niż próba ucieczki z nudnego przyjęcia? Oleander na pewno próbował, pewnie z różnym skutkiem, ale przecież czasem należy odetchnąć od tej całej sztuczności świata.
Później ich relacje zależą od tego jak bardzo byli sobie bliscy, bo Forka dużo podróżowała, a Olek harował na stażu, więc zostałby jedynie kontakt korespondencyjny. Pytanie, czy panna Crabbe pisywała listy, czy do niego też by mogła; jeśli tak, to Flint najpewniej z podekscytowaniem czytałby o jej przygodach i pewnie bardzo się martwił patrząc na to, co spotkało jego ojca przed laty.
Jeśli ich zażyłość pozostała na słabym poziomie, bez listów, to mogliby dopiero niedawno odnowić kontakt. Może właśnie przez chęć Oleandra do pogłębiania wiedzy o magicznych stworzeniach. Mam jednak problem z bratem, zakładam, że on poszedł na staż później z racji wyjazdów? Nie wiem też czy liczyć go jako członka ewentualnego składu wyzwoleńczego ze sztywniackich przyjęć, czy nakreślić z nim inną relkę. Także jakbyś mi nieco pomogła...
Cress, my wiemy!!
Frances, podejrzewam, że w szkole mogłaś mieć z Olkiem ciężko. Wiesz, wizyty w składziku na miotle, inne wygłupy, na które sobie pozwalał będąc poza zasięgiem wzroku rodziny. Znaczy, nic bardzo szokującego, ale pewnie dla prefekta udręka. Uspokoił się bardziej w okolicach końca szkoły, kiedy trzeba było zakuwać do egzaminów; może jeden z nauczycieli polecił mu Frankę, gdy Oleander musiał zdać eliksiry? Nie wiem, czy wtedy przeklinałaś wszystkich bogów, że musisz z nim obcować, czy już zapomniałaś o dawnych problemach i stworzyliście całkiem udany duet naukowy? tak czy inaczej na pewno z chęcią korzystałby ze znajomej twarzy na kursie alchemicznym, z którego on nie czuje się tak pewnie jak z anatomii oraz zielarstwa, więc PRZEWIDUJĘ tutaj piękne uśmiechy oraz oczy słodkiego szczeniaczka, gdy podchodzi ze sprawą do teraz już pani Wroński
Eurydice, nie jestem pewien, czy ktokolwiek zdołałby o tobie zapomnieć
posłuchajcie opowieści liści: jak liściowi liść
szaleństwo wróży.
szaleństwo wróży.
Oleander Flint
Zawód : uzdrowiciel, botanik
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
to korzeń fiołkowy
może to sny nasze
pogrzebane
wzruszyły korzenie?
może to sny nasze
pogrzebane
wzruszyły korzenie?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz
Nieaktywni
W takim razie Olek pewnie miał ciężko z Franią i nie raz zafundowała mu czyszczenie kociołków, układanie ksiąg w bibliotece bądź reprymendy od nauczycieli, bo Franceczka jednak uważała, że zasad trzeba przestrzegać. Nauczyciel eliksirów z pewnością polecił mu Franię - była swego czasu w Klubie Ślimaka i już wtedy miała małą obsesję na punkcie mikstur. Wtedy pewnie wszelkie niesnaski zeszły na dalszy plan, a Olek miał szansę na dobrą ocenę
Lubię piękne uśmiechy i szczeniaczki, a eliksiry jeszcze bardziej, z przyjemnością więc rozwieję wszelkie wątpliwości i wytłumaczę co trzeba
Lubię piękne uśmiechy i szczeniaczki, a eliksiry jeszcze bardziej, z przyjemnością więc rozwieję wszelkie wątpliwości i wytłumaczę co trzeba
Sometimes like a tree in flower,
Sometimes like a white daffadowndilly, small and slender like. Hard as di'monds, soft as moonlight. Warm as sunlight, cold as frost in the stars. Proud and far-off as a snow-mountain, and as merry as any lass I ever saw with daisies in her hair in springtime.
Frances Wroński
Zawód : Alchemiczka
Wiek : 21
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Zamężna
Even darkness must pass. A new day will come. And when the sun shines, it'll shine out the clearer.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarownica
Nieaktywni
wspaniale więc, jesteśmy umówieni
posłuchajcie opowieści liści: jak liściowi liść
szaleństwo wróży.
szaleństwo wróży.
Oleander Flint
Zawód : uzdrowiciel, botanik
Wiek : 23
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
to korzeń fiołkowy
może to sny nasze
pogrzebane
wzruszyły korzenie?
może to sny nasze
pogrzebane
wzruszyły korzenie?
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Jasnowidz
Nieaktywni
oleander
Szybka odpowiedź
Morsmordre :: Nieaktywni :: Powiązania