Morsmordre :: Nieaktywni :: Powiązania
Burn with me
Strona 1 z 2 • 1, 2
AutorWiadomość
= Mieszkam w Londynie razem z mężem
= Jestem nieszczęśliwa w małżeństwie i jawnie buntuję się przeciwko Lastardowi
= Jestem pisarką
= Nieustannie szukam czegoś, co na nowo tchnie we mnie odrobinę życia, dlatego moje wybory często okazują się nierozważne
= Miewam przygodne romanse z kobietami, co albo na chwilę pozwala zapomnieć mi o świecie, albo sprowadza na mnie duże kłopoty
= Aktualnie fabularnie poszukuję męża i kobiety, która na dłużej skradnie mi serce mimo paranoi, jaka istnieje w tym świecie wokół homoseksualizmu
= Chętnie przyjmę też inne nieerotyczne - bo zimne serce Alvey jest tylko dla tej jednej z linijki wyżej - relacje z kobietami
= Jestem nieszczęśliwa w małżeństwie i jawnie buntuję się przeciwko Lastardowi
= Jestem pisarką
= Nieustannie szukam czegoś, co na nowo tchnie we mnie odrobinę życia, dlatego moje wybory często okazują się nierozważne
= Miewam przygodne romanse z kobietami, co albo na chwilę pozwala zapomnieć mi o świecie, albo sprowadza na mnie duże kłopoty
= Aktualnie fabularnie poszukuję męża i kobiety, która na dłużej skradnie mi serce mimo paranoi, jaka istnieje w tym świecie wokół homoseksualizmu
= Chętnie przyjmę też inne nieerotyczne - bo zimne serce Alvey jest tylko dla tej jednej z linijki wyżej - relacje z kobietami
= Jeśli chcesz dostać seksowne miejsce poniżej, napisz ze mną wątek.
Monique Vane
I send you a letters late at night...
Praktycznie się nie znamy. Ty lubujesz się w moich książkach, ja wyobrażam sobie, jak tańczysz z dłońmi ponad tą anielską głową.
✤ - sowy
✤ - sowy
Nazwa / ImięPodtytuł
Tekst po najechaniu na górze
Tekst w środku
Nazwa / ImięPodtytuł
Tekst po najechaniu na górze
Tekst w środku
Nazwa / ImięPodtytuł
Tekst po najechaniu na górze
Tekst w środku
[bylobrzydkobedzieladnie]
Ostatnio zmieniony przez Alexandra Alvey dnia 08.06.16 12:33, w całości zmieniany 11 razy
Gość
Gość
Ojej, no to chciałabym relację, droga Alex, ale niestety mamy 12 lat różnicy, co mnie boli, ale to na pewno nie przeszkadza, by coś stworzyć <3 Sądzę nawet, że można jakoś to ładnie ugrać, chyba, o ile pomożesz mi w myśleniu, bo ostatnio u mnie z tym kiepsko, ale to wina pogody :malpka: zaczepiłabym się może o pisarstwo? Katya w końcu dużo czyta, siedzi godzinami w bibliotece, więc zapewne książki Alex wpadły w jej ręce...
meet me with bundles of flowers We'll wade through the hours of cold Winter she'll howl at the walls Tearing down doors of time
Katya Ollivander
Zawód : Zawieszona w prawie wykonywania zawodu
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Mogę się oprzeć wszystkiemu z wyjątkiem pokusy!
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Nieaktywni
ZNAJDĘ CI NATCHNIENIE
pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Znajmy się.
Dwa lata różnicy to nie jakoś bardzo dużo. Jeśli nie Hogwart, to później mogliśmy się spotkać. Na jakimś wieczorku? Rozdawaniu autografów? W końcu każda pisarka musi mieć czytelników. Mogę czytać romanse w wolnych chwilach gdzieś między sprawdzaniem esejów na temat zmieniania jeża w poduszkę do igieł. Mogliśmy się spotkać w wydawnictwie, gdy zanosiliśmy swoje rękopisy do druku. Ale jeśli się znamy i przesyłasz mi swoje książki, to odwdzięczam się dostawami słodyczy z Miodowego Królestwa, w końcu mam sklep prawie pod nosem i pewnie często kupuję tam słodkości dla siebie.Które podjadam po nocach jak nikt nie patrzy.
Dwa lata różnicy to nie jakoś bardzo dużo. Jeśli nie Hogwart, to później mogliśmy się spotkać. Na jakimś wieczorku? Rozdawaniu autografów? W końcu każda pisarka musi mieć czytelników. Mogę czytać romanse w wolnych chwilach gdzieś między sprawdzaniem esejów na temat zmieniania jeża w poduszkę do igieł. Mogliśmy się spotkać w wydawnictwie, gdy zanosiliśmy swoje rękopisy do druku. Ale jeśli się znamy i przesyłasz mi swoje książki, to odwdzięczam się dostawami słodyczy z Miodowego Królestwa, w końcu mam sklep prawie pod nosem i pewnie często kupuję tam słodkości dla siebie.
Ocalałeś, bo byłeś pierwszy
Ocalałeś, bo byłeś
Ocalałeś, bo byłeś
ostatni
Hereward Bartius
Zawód : Profesor w Hogwarcie
Wiek : 33
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Żonaty
Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Martwi/Uwięzieni/Zaginieni
Katya Ollivander Myśl mam taką, żeby Cię troszkę wykorzystać. :thug: Chciałabym wstąpić w szeregi Zakonu, a Ty w nim jesteś, więc wszystko gra. Niemniej Alex nie jest kimś, kto tak by sobie z pupy stwierdził, że idzie walczyć ze złem, bo tak. Trochę by jej było wszystko jedno, bo to nie brzmi jak coś fajowego, kiedy jesteś totalnie wypruta z emocji. Dlatego pomyślałam, że może faktycznie mogłoby się zacząć tak, że spotkałyby się przypadkiem. Trochę widzę sytuację, że Alex idzie chodnikiem z jakąś nową książką. Może nieco wściekła, bo może książka była nieco bardziej kontrowersyjna na swoje czasy i może właśnie przegonili ją z jakiegoś wydawnictwa. Wpadają na siebie, maszynopis upada, Katya go podnosi, widzi nazwisko, zagaduje. Może zagaduje jak do czytelniczki, bo nie sądzi, że ma do czynienia z autorką. Jakoś się dogadują. Może Alex oddaje jej ten rękopis do poczytania, żeby mogły się spotkać za jakiś czas i o nim pogadać. I tutaj rodzi się ta część z wykorzystaniem - chciałabym, żeby Katya napomknęła coś o Zakonie (podczas jakiegoś kolejnego spotkania) albo o czymś w ten deseń i zainteresowała tym Alex. :moh: Jestem na otwarta na propozycje, jeśli też chcesz mnie do czegoś wykorzystać. Generalnie ja jestem gotowa na wątek w każdej chwili.
[Jeśli dodatkowo znam Herewarda, możemy założyć, że coś już tam o Zakonie wiem. Możesz być wtedy po prostu kimś, kto rozwieje moje wątpliwości.]
Ramsey Mulciber Socjopata, sadysta, niepoczytalny, huh? Nie do końca wiem, co w tym widzę. Materiał na solidny konflikt na pewno, zwłaszcza, kiedy pcham się do Zakonu. Pytanie tylko czy jesteś kimś, kto od razu wpakowałby mi różdżkę między oczy, czy raczej kimś, kto próbowałby mnie zmanipulować i przeciągnąć na zieloną stronę mocy. :cwaniak: Nie wiem, gdzie przesiadują tacy jak ty, ale gdzieś musielibyśmy się spotkać i odkryć, że nasze poglądy mocno się rozmijają. A może jeszcze z innej strony, może widziałeś mnie gdzieś spoufalającą się ze szlamą. Nie wiem, czemu miałoby cię to obchodzić, ale może obeszło. Może chcesz mi teraz coś udowodnić. Znasz swoją postać najlepiej, więc trochę liczę na twoją część pomysłu, bo zabrakło mi gdzieś tej większej żarówki z pomysłem nad głową. WAIT SEC. To z Katyą jako narzeczoną to aktualne? Bo jeśli tak, możesz chcieć mnie skasować, mając świadomość, jakie relacje zawieram z kobietami. Chyba, że sami macie spapraną relację w tym narzeczeństwie.
Hereward Bartius Przekonałaś mnie. :solol: Wydawnictwo to dobra opcja. Nie mam fantastycznego pomysłu na wątek (chyba, że ty masz ), ale myślę, że fajnie byłoby powymieniać sowy, co trochę nakreśli relację i pokaże czy się nie zagryziemy, pisząc ze sobą. :solol: I mogę ci w ten sposób podsyłać maszynopisy. Biedna sowa. :hihi: Myślę, że Alex interesowałaby się i pracą Herewarda, i jego udziałem w Zakonie. Może szukałaby w nim jakiejś takiej mentorsko/braterskiej relacji, mało raczej emocjonalnej, ale na zasadzie drobnej prośby, żeby od czasu do czasu pokazał jej jakieś zaklęcie. Taki lekki pęd do nowej wiedzy w poszukiwaniu wspomnianej "iskry" w życiu. Może byłby kimś na tyle godnym zaufania, żeby pomarudzić mu na życie.
Żeby się nie kłóciło z tym, co zaproponowałam Katyi, mogłybyśmy założyć, że od czasu do czasu rozmawiamy o sprawie Zakonu, ale nigdy nic z tego nie wynikło. Bo możecie rozmawiać o Zakonie z ludźmi spoza Zakonu, prawda? Czy coś przeoczyłam?
W każdym razie, jeśli widzisz jakieś pole, na którym możesz mnie wykorzystać, to też chętnie posłucham.
[Jeśli dodatkowo znam Herewarda, możemy założyć, że coś już tam o Zakonie wiem. Możesz być wtedy po prostu kimś, kto rozwieje moje wątpliwości.]
Ramsey Mulciber Socjopata, sadysta, niepoczytalny, huh? Nie do końca wiem, co w tym widzę. Materiał na solidny konflikt na pewno, zwłaszcza, kiedy pcham się do Zakonu. Pytanie tylko czy jesteś kimś, kto od razu wpakowałby mi różdżkę między oczy, czy raczej kimś, kto próbowałby mnie zmanipulować i przeciągnąć na zieloną stronę mocy. :cwaniak: Nie wiem, gdzie przesiadują tacy jak ty, ale gdzieś musielibyśmy się spotkać i odkryć, że nasze poglądy mocno się rozmijają. A może jeszcze z innej strony, może widziałeś mnie gdzieś spoufalającą się ze szlamą. Nie wiem, czemu miałoby cię to obchodzić, ale może obeszło. Może chcesz mi teraz coś udowodnić. Znasz swoją postać najlepiej, więc trochę liczę na twoją część pomysłu, bo zabrakło mi gdzieś tej większej żarówki z pomysłem nad głową. WAIT SEC. To z Katyą jako narzeczoną to aktualne? Bo jeśli tak, możesz chcieć mnie skasować, mając świadomość, jakie relacje zawieram z kobietami. Chyba, że sami macie spapraną relację w tym narzeczeństwie.
Hereward Bartius Przekonałaś mnie. :solol: Wydawnictwo to dobra opcja. Nie mam fantastycznego pomysłu na wątek (chyba, że ty masz ), ale myślę, że fajnie byłoby powymieniać sowy, co trochę nakreśli relację i pokaże czy się nie zagryziemy, pisząc ze sobą. :solol: I mogę ci w ten sposób podsyłać maszynopisy. Biedna sowa. :hihi: Myślę, że Alex interesowałaby się i pracą Herewarda, i jego udziałem w Zakonie. Może szukałaby w nim jakiejś takiej mentorsko/braterskiej relacji, mało raczej emocjonalnej, ale na zasadzie drobnej prośby, żeby od czasu do czasu pokazał jej jakieś zaklęcie. Taki lekki pęd do nowej wiedzy w poszukiwaniu wspomnianej "iskry" w życiu. Może byłby kimś na tyle godnym zaufania, żeby pomarudzić mu na życie.
Żeby się nie kłóciło z tym, co zaproponowałam Katyi, mogłybyśmy założyć, że od czasu do czasu rozmawiamy o sprawie Zakonu, ale nigdy nic z tego nie wynikło. Bo możecie rozmawiać o Zakonie z ludźmi spoza Zakonu, prawda? Czy coś przeoczyłam?
W każdym razie, jeśli widzisz jakieś pole, na którym możesz mnie wykorzystać, to też chętnie posłucham.
Gość
Gość
WIEDZIAŁAM, ŻE PRZEZ TN STAN ZDROWIA BĘDĘ MIEĆ WĄTPLIWĄ OPINIĘ :/
Jeśli pchasz się do Zakonu to z pewnością z automatu nie będziemy się lubić, ale póki Zakon nie interesuje się szczególnie Rycerzami konflikt interesów można odrzucić.
Raczej kimś kto by wykorzystał Twoją znajomość Czarnej Magii i wiedzę teoretyczną do własnych potrzeb. Szkoda byłoby mi wbijać Ci gdziekolwiek różdżkę jeśli pozostajesz tak oczytaną osobą — przynajmniej póki istnieje szansa na przeciągnięcie Cię na WŁAŚCIWĄ stronę mocy i wykorzystanie tego, co wiesz. W chwili, w której wchodzimy w konflikt ta wiedza staje się niebezpieczna, a to znaczy, że trzeba Cię jak najszybciej zlikwidować.
Spoufalająca się ze szlamą? Jeśli będziesz w relacjach z Katyą i będziesz mieć na nią wpływ na pewno mi się to nie spodoba. Nie wiem jakie skłonności ma Katya w tym zakresie, ale automatycznie pojawi się zgrzyt niezależnie od tego, czy będziecie się miały ku sobie czy po prostu będziecie spędzać ze sobą sporo czasu.
Jeśli pchasz się do Zakonu to z pewnością z automatu nie będziemy się lubić, ale póki Zakon nie interesuje się szczególnie Rycerzami konflikt interesów można odrzucić.
Raczej kimś kto by wykorzystał Twoją znajomość Czarnej Magii i wiedzę teoretyczną do własnych potrzeb. Szkoda byłoby mi wbijać Ci gdziekolwiek różdżkę jeśli pozostajesz tak oczytaną osobą — przynajmniej póki istnieje szansa na przeciągnięcie Cię na WŁAŚCIWĄ stronę mocy i wykorzystanie tego, co wiesz. W chwili, w której wchodzimy w konflikt ta wiedza staje się niebezpieczna, a to znaczy, że trzeba Cię jak najszybciej zlikwidować.
Spoufalająca się ze szlamą? Jeśli będziesz w relacjach z Katyą i będziesz mieć na nią wpływ na pewno mi się to nie spodoba. Nie wiem jakie skłonności ma Katya w tym zakresie, ale automatycznie pojawi się zgrzyt niezależnie od tego, czy będziecie się miały ku sobie czy po prostu będziecie spędzać ze sobą sporo czasu.
pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
Zabij męża i zostań moją żoną, wydam wszystkie Twoje książki, pozwolę Ci mieć miliony romansów i nawet nie oczekuje potomka, tylko wyjdź za mnie
Colin Fawley, ahahaha, skąd takie parcie? Już ustaliliśmy, że Alex raczej by cię bardziej wolała, gdybyś nie miał jednego trefnego chromosomu. Ale jeśli masz ochotę, to zawsze możemy powątkować w tym kierunku, żebym mogła dać ci soczystego kosza. :solol: Chyba, że to ciebie tak intensywnie na czacie nazywali gejem i szukasz przykrywki.
Ramsey Mulciber, z tą znajomością czarnej magii to jeszcze na razie pas, bo pogadałam z dziewczynami i będziemy migrować część punktów, żeby postać pasowała do Zakonu. Trochę zostanie w czarnej magii, ale mniej niż u ciebie w tej chwili. A preferencje Katyi akurat nie muszą mieć żadnego znaczenia, żeby sobie ubzdurać, że ktoś ma się ku komuś.
Ramsey Mulciber, z tą znajomością czarnej magii to jeszcze na razie pas, bo pogadałam z dziewczynami i będziemy migrować część punktów, żeby postać pasowała do Zakonu. Trochę zostanie w czarnej magii, ale mniej niż u ciebie w tej chwili. A preferencje Katyi akurat nie muszą mieć żadnego znaczenia, żeby sobie ubzdurać, że ktoś ma się ku komuś.
Gość
Gość
Zatem jeśli chodzi o zabranie kontrowersyjnego maszynopisu i przeczytanie go jest jak najbardziej pasujace <3 Katya gdyby mogla, to zamieszkalaby w bibliotece, a ksiazki sa dla niej swietoscia, wiec ta wersja poczatku jest sups
Jesli chodzi o Zakon, to tez, ale uderzylabym poczatkowo w prace Kat, ktora jest aurorem i walczy z czarnoksieznikami, takimi jak Ramsey. Sadze, ze to moglby byc dobry punkt zaczepienia do wszystkiego, bo wtedy ladnie przeszlybysmy w ten motyw z Zakonem, co myslisz?
Ogolnie jesli chodzi tez o zawieranie relacji z kobietami... To brzmi dosc ciekawie i zastanawiam sie, co zrobic zeby jakos nie kolidowac albo polaczyc pomysly z Ramzem, bo Katya to taki nieswiadomy niczego bączek, choc przeciez jest w stamie wyczuc jakies zainteresowanie. O ile cos takiego wchodzi w gre i o czyms takim myslimy tez! i jezeli faktycznie Ramz bylby niezadowolony, bo Katya zafascynowalaby sie Alex, a do tego z checia spotykalaby sie z kobieta (nie w ten erotyczny sposob, wiadomo - ona calkiem grzeczna ) to jest juz wasza dzialka do rozwiniecia, ale! Sadze, ze jakos da sie wszystko ladnie polaczyc, o ile Mulciber uznalby, ze towarzystwo Twojej uroczej pisarki jest dla Gwiazdki troche nieodpowiednie, bo ona sama uwazalaby, ze WOWOW jak super, ze ktos sie realizuje w tym co kocha <3
Co do emocji... Katya sie z nich leczy :D dogadaja sie!
Jesli chodzi o Zakon, to tez, ale uderzylabym poczatkowo w prace Kat, ktora jest aurorem i walczy z czarnoksieznikami, takimi jak Ramsey. Sadze, ze to moglby byc dobry punkt zaczepienia do wszystkiego, bo wtedy ladnie przeszlybysmy w ten motyw z Zakonem, co myslisz?
Ogolnie jesli chodzi tez o zawieranie relacji z kobietami... To brzmi dosc ciekawie i zastanawiam sie, co zrobic zeby jakos nie kolidowac albo polaczyc pomysly z Ramzem, bo Katya to taki nieswiadomy niczego bączek, choc przeciez jest w stamie wyczuc jakies zainteresowanie. O ile cos takiego wchodzi w gre i o czyms takim myslimy tez! i jezeli faktycznie Ramz bylby niezadowolony, bo Katya zafascynowalaby sie Alex, a do tego z checia spotykalaby sie z kobieta (nie w ten erotyczny sposob, wiadomo - ona calkiem grzeczna ) to jest juz wasza dzialka do rozwiniecia, ale! Sadze, ze jakos da sie wszystko ladnie polaczyc, o ile Mulciber uznalby, ze towarzystwo Twojej uroczej pisarki jest dla Gwiazdki troche nieodpowiednie, bo ona sama uwazalaby, ze WOWOW jak super, ze ktos sie realizuje w tym co kocha <3
Co do emocji... Katya sie z nich leczy :D dogadaja sie!
meet me with bundles of flowers We'll wade through the hours of cold Winter she'll howl at the walls Tearing down doors of time
Katya Ollivander
Zawód : Zawieszona w prawie wykonywania zawodu
Wiek : 25
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Panna
Mogę się oprzeć wszystkiemu z wyjątkiem pokusy!
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Metamorfomag
Nieaktywni
Chyba, że to ciebie tak intensywnie na czacie nazywali gejem i szukasz przykrywki. charming
:malpka:
Zakon Czemu zakon. Dogadamy sie jak zaczniecie grać w takim razie z Katyą ;)
pan unosi brew, pan apetyt ma
na krew
A jak ogladalm Carol, to jej maz to idealny Deimos - jezeli chcesz to mozesz ze smutkiem patrzec an małżeństwo z Megara, moze widzac w niej swoją młodszą wersję ?
No to co, łączą nas dwie rzeczy - jazz (bo, chcąc nie chcąc, swing się z jazzu wywodzi) i przechylenie w stronę kobiet.
Jedna możliwość, dosyć oczywista: w poszukiwaniu znamiennej "odrobiny życia" Alvey próbowała się zakręcić wokół Howellówny (nie wiem jakie jest jej spojrzenie na taką różnicę wieku :<), ale ta dzielnie zwalczała plotki, wiedząc jakie ryzyko wiązało się z podejmowaniem takiego flirtu - z jakąś równie swawolną panną w podobnym wieku to jedno, ale z mężatką? Dwanaście lat starszą?
Co dalej? Cóż, Deborka pewnie czułaby się źle z początkowo chłodnym nastawieniem do Alexandry, a i sama Alexandra zdaje się zbyt ciekawą osobą, toteż pewnie nieraz jeszcze łapałyby się na wspólnych rozmowach. Widziałabym w Alex kogoś, kto paradoksalnie wyciągałby z Debs wszystko, co w niej najlepsze, bo ganiając za tą swoją swingową karierą wcale nie wygląda na wybitnie inteligentną dziewuszkę. Ot, zawzięła się na jedno. A gdyby ktoś wymusił na niej jakąś refleksję, wciągnął w czysto literacką dyskusję...
Ale cóż, to jedna możliwość, a ja nie zdziwię się jak znajdziesz inną :D Dawaj znać, co myślisz!
Jedna możliwość, dosyć oczywista: w poszukiwaniu znamiennej "odrobiny życia" Alvey próbowała się zakręcić wokół Howellówny (nie wiem jakie jest jej spojrzenie na taką różnicę wieku :<), ale ta dzielnie zwalczała plotki, wiedząc jakie ryzyko wiązało się z podejmowaniem takiego flirtu - z jakąś równie swawolną panną w podobnym wieku to jedno, ale z mężatką? Dwanaście lat starszą?
Co dalej? Cóż, Deborka pewnie czułaby się źle z początkowo chłodnym nastawieniem do Alexandry, a i sama Alexandra zdaje się zbyt ciekawą osobą, toteż pewnie nieraz jeszcze łapałyby się na wspólnych rozmowach. Widziałabym w Alex kogoś, kto paradoksalnie wyciągałby z Debs wszystko, co w niej najlepsze, bo ganiając za tą swoją swingową karierą wcale nie wygląda na wybitnie inteligentną dziewuszkę. Ot, zawzięła się na jedno. A gdyby ktoś wymusił na niej jakąś refleksję, wciągnął w czysto literacką dyskusję...
Ale cóż, to jedna możliwość, a ja nie zdziwię się jak znajdziesz inną :D Dawaj znać, co myślisz!
Gość
Gość
Deborah, omg, omg, omg. :moh: Nie bądź smutna! Różnica wieku idealna! Zagraj to ze mną. :moh: Śpiewaj w jakiejś knajpie średniej jakości. Przyjdę tam i zapatrzę się tak, że nogi się pod Tobą ugną. :moh: I będę tak patrzeć całą Twoją piosenkę albo trzy, jeśli będzie bis. A potem podejdę i ten, no, zakręcę się wokół Ciebie, porozmawiamy, jeśli nikt Cię mi nie porwie sprzed nosa. Zawsze potem mogę próbować pisać sowy. Nienatrętne. Przestanę, jeśli powiesz, że już dość, że w tym świecie to wszystko zepsuje. Doskonale będę wiedziała o czym mówisz. A może potem sama zechcesz napisać, kiedy ja przestanę na Twoje życzenie? Nie chcę innej możliwości! Ta mnie jara. :solol: Zawsze można MG poprosić, żeby namieszał. :solol:
Gość
Gość
Hm, Deborka ma niedługo zagrać w Liquid Paradise, żeby wypatrzyła ją pewna super arystokratka, ale teoretycznie - czysto teoretycznie! - można by najpierw popisać jakiś krótki wątek w innym lokalu, gdzie ludzie z Paradise by ją wypatrzyli i wtedy zapadłaby fabularna decyzja o jej występie tam. Idealny moment na spotkanie z Alvey, moim skromnym zdaniem :malpka:
Trzymam za słowo z tym spojrzeniem i nogami
Trzymam za słowo z tym spojrzeniem i nogami
Gość
Gość
Dzień dobry, bezwstydnie przychodzę po coś super chciałabym czegoś stosunkowo bliskiego, nieoczywistego, ogólnie rzecz biorąc - cud, miód i ewentualnie orzeszki. Eurydyka zajmuje się perfumerią, a Alexandra sprawia wrażenie takiej, która lubi ładnie pachnieć i od czasu do czasu zaopatrywać się w ulubione flakoniki. Mogłyby poznać się w jej lokalu na Pokątnej. Jeżeli nie przeszkadza ci różnica wieku, chętnie odegra też rolę przyjaciółki od siedmiu boleści (jest tak zesztywniała i zamknięta na ludzi, że to trudne, ale nie niemożliwe)!
Gość
Gość
Strona 1 z 2 • 1, 2
Burn with me
Szybka odpowiedź
Morsmordre :: Nieaktywni :: Powiązania