Long Acre
AutorWiadomość
First topic message reminder :
Long Acre
Long Acre jest wiecznie zatłoczoną ulicą znajdującą się w samym sercu dzielnicy Covent Garden; mimo że łatwo można trafić stąd na ulicę Pokątną, znaczną większość przechodniów stanowią pochłonięci codziennymi obowiązkami mugole. Przy 10-12 Long Acre od przeszło pięćdziesięciu lat można znaleźć Stanford's, przepełniony wszelkiego rodzaju mapami sklep. Nieco dalej umiejscowione są budynki należące do jednego z najbardziej popularnych mugolskich wydawnictw. Chociaż wśród gwaru Long Acre nie sposób odnaleźć spokój, z jakiegoś powodu często ta ulica staje się miejscem spacerów dla niezliczonych niemagicznych rodzin.
The member 'Brendan Weasley' has done the following action : Rzut kością
#1 'k100' : 32
--------------------------------
#2 'Anomalie - CZ' :
#1 'k100' : 32
--------------------------------
#2 'Anomalie - CZ' :
Zaklęcie się udało, ale to wciąż nie był czas na świętowanie. Nie mógł się ruszyć, tak samo jak Brendan, a to nie wróżyło niczego dobrego. Nie byli w stanie ich gonić, musieli więc jak najszybciej ich unieruchomić, ale to wcale nie było proste. Rowle zdawał się być przeciwnikiem zaprawionym w boju i wychodził cało niemalże z każdego rzucanego przez nich ataku. Archibald po raz kolejny wycelował w niego różdżką, myśląc Levicorpus i wykonując przy tym odpowiedni ruch nadgarstkiem. Fortuna kołem się toczy, tym razem coś musiało pójść po ich myśli. Rowle nie mógł im zwiać, nie po tak długiej i zawziętej walce.
Don't pay attention to the world ending. It has ended many times
and began again in the morning
and began again in the morning
The member 'Archibald Prewett' has done the following action : Rzut kością
#1 'k100' : 79
--------------------------------
#2 'Anomalie - CZ' :
#1 'k100' : 79
--------------------------------
#2 'Anomalie - CZ' :
Kiedy zaklęcie Archibalda trafiło ją na chwile pozbawiając gruntu pod nogami przymrużyła oczy. Jak mogła nie zauważyć? Tylko czy obrona coś by jej dała? Na pewno miałaby więcej czasu na rzucenie prawidłowego zaklęcia w drugiego mężczyznę. Nie było co roztrząsać źle podejmowanych decyzji, a już na pewno nie teraz kiedy musieli naprawdę szybko stąd zwiewać. Nie wiedziała kim są mężczyźni, ale wiedziała, że magiczny świat wiedział o użyciu magii w tym miejscu i na pewno niedługo się tutaj zjawią. Borgin prawdopodobnie później miała sobie pluć w brodę te nieprzemyślane kroki, cierpieć na myśl o źle rzuconych zaklęciach, ale teraz to się w ogóle nie liczyło. Dlatego podniosła się z ziemi i zaciskając mocniej różdżkę w dłoni rzuciła się biegiem w stronę Magnusa. Widziała, że ten chce skręcić dlatego ona też miała to w planie. Biegła dokładnie w jego kierunku.
Udziel mi więc tych cierpień
płaczmy razem na nie! ach, nie dziel ich, niech
wszystko mi samej zostanie
płaczmy razem na nie! ach, nie dziel ich, niech
wszystko mi samej zostanie
Antonia Borgin
Zawód : pracownik urzędu niewłaściwego użycia czarów & znawca run
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
ognistych nocy głodne przebudzenia
i tych uścisków, żar co krew wysusza,
wszystkie rozkosze ciała - i cierpienia
wszystkie, jakie znosi dusza
i tych uścisków, żar co krew wysusza,
wszystkie rozkosze ciała - i cierpienia
wszystkie, jakie znosi dusza
OPCM : 7 +2
UROKI : 10 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15 +1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Zaklęcie Archibalda zdecydowanie przewyższało jego zdolności, nie potrafił zapanować na siłą zaklęcia, która buchnęła mu w twarz, poczuł też obezwładniające na chwilę zawroty głowy, które dość szybko przeistoczyły się w migrenę. Na chwilę kompletnie straciłeś orientację w sytuacji i miejscu, świadomość powracała falami.
Tym razem urok Brendana się nie powiódł - od wiszenia do góry nogami zaczynał dostawać lekkich mdłości, kręciło mu się też w głowie.
Magus zdecydował się na kolejne czarnomagiczne zaklęcie, które poraniło jego samego, puścił się biegiem, skręcaj w zaułek. Czuł zmęczenie, które zaciskało się na jego ramionach, był świadom tego że nie jest już w pełni sił. W ślad za nim pognała Antonia szybko podnosząc się po podcinającym nogi uroku, była względnie zdrowa, lekko doskwierało jej obite kolano.
Unieruchomieni Zakonnicy widzieli jak czarodzieje znikają w uliczce, byli świadomi, że muszą podjąć pogoń możliwe jak najszybciej, w przeciwnym razie nie będą w stanie dogonić mężczyzny nadal dzierżącego list jak i towarzyszącej mu kobiety. Nie byli w stanie trafić w nich zaklęciem, musieli się uwolnić i ruszyć za nimi mając nadzieję, że uda im się jeszcze dogonić przeciwników.
Archibald, użyłeś zaklęcia nie posiadając odpowiedniej ilości punktów w statystyce zaklęć, skutkuje to obrażeniami
Archibald, Brendan - jeśli któreś z was uwolni się spod zaklęcia, może podjąć pogoń - przesunie się wtedy o jedną długość.
Brendan, trwa trzecia tura zaklęcia, w następnej kolejce przestanie ono działać.
Zaczynają: Zakonnicy
Czas na odpis: 48h
Tym razem urok Brendana się nie powiódł - od wiszenia do góry nogami zaczynał dostawać lekkich mdłości, kręciło mu się też w głowie.
Magus zdecydował się na kolejne czarnomagiczne zaklęcie, które poraniło jego samego, puścił się biegiem, skręcaj w zaułek. Czuł zmęczenie, które zaciskało się na jego ramionach, był świadom tego że nie jest już w pełni sił. W ślad za nim pognała Antonia szybko podnosząc się po podcinającym nogi uroku, była względnie zdrowa, lekko doskwierało jej obite kolano.
Unieruchomieni Zakonnicy widzieli jak czarodzieje znikają w uliczce, byli świadomi, że muszą podjąć pogoń możliwe jak najszybciej, w przeciwnym razie nie będą w stanie dogonić mężczyzny nadal dzierżącego list jak i towarzyszącej mu kobiety. Nie byli w stanie trafić w nich zaklęciem, musieli się uwolnić i ruszyć za nimi mając nadzieję, że uda im się jeszcze dogonić przeciwników.
Archibald, użyłeś zaklęcia nie posiadając odpowiedniej ilości punktów w statystyce zaklęć, skutkuje to obrażeniami
Archibald, Brendan - jeśli któreś z was uwolni się spod zaklęcia, może podjąć pogoń - przesunie się wtedy o jedną długość.
Brendan, trwa trzecia tura zaklęcia, w następnej kolejce przestanie ono działać.
Zaczynają: Zakonnicy
Czas na odpis: 48h
- Żywotność:
Archibald 153/208, -5, niewerbalne ST+15
Brendan 271/312 -11(-6)/-5, Finite -5, 3 tura zaklęcia
Antonina 204/213
Magnus 155/260 (-20),
- mapka:
By zobaczyć ją w większym formacie wystarczy skopiować adres obrazu i otworzyć w nowym oknie
Szlag, jego zaklęcie nie wyszlo i oboje wciąż tkwili tutaj unieruchomieni; wiedzial, ze urok podtrzymujacy go do gory nogami za moment minie, moment koaztujacy go cenne sekundy i byc moze zwiastujacy porazke - ale wiedzial, ze sam nie bedzie w stanie nic zdzialac. Zacisnal mocniej lewa, slabsza i niewycwiczona dlon na rekojesci rozdzki, celujac w znajdujacego sie nieopodal Archibalda: - Finite incatatem - wyartykuowal, wiedzac, ze uzdrowicielowi bedzie zbyt trudno uwolnic sie samemu, usilowal sciagnac paralizujaca go klatwe. Wyciszenie znacznie go oslabialo - ale bez Archibalda Brendan z pewnoscia sobie nie poradzi. Dalej, Archie, jeszcze mamy szanse.
we penetrated deeper and deeper into the heart of darkness
Brendan Weasley
Zawód : auror, szkoleniowiec
Wiek : 30
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
don't you ever tame your demons, always keep them on a leash
OPCM : 30 +8
UROKI : 25
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 18
SPRAWNOŚĆ : 30 +3
Genetyka : Czarodziej
Sojusznik Zakonu Feniksa
The member 'Brendan Weasley' has done the following action : Rzut kością
'k100' : 3
'k100' : 3
The member 'Brendan Weasley' has done the following action : Rzut kością
'Anomalie - CZ' :
'Anomalie - CZ' :
Wyszło... źle. Naprawdę źle. Nie potrafił powiedzieć dlaczego, ale to nie było ważne, bo magia wybuchła mu prosto w twarz. Przez moment nic nie widział, nie potrafił rozeznać się w sytuacji. Chciał się ruszyć, ale jego nogi odmawiały posłuszeństwa. Chciał coś powiedzieć, ale nic nie wydobywało się z jego ust. Nie rozumiał jak się tu znalazł i dlaczego znajduje się w tak złym stanie. Otworzył oczy, rozglądając się gorączkowo wokół siebie, próbując zrozumieć. Brendan, Rowle, jakaś kobieta. Dlaczego kłębiło mu się w głowie, kiedy mignął mu list w ręce Magnusa, który skręcił w boczną uliczkę. Coś zaczynało rozjaśniać się w jego głowie, minister, tak, pamiętał minister. Pamiętał też, że mieli ich gonić, tylko tyle albo aż tyle. Nie mógł się jednak podnieść, a głowa tak go bolała, że był w stanie skupić się jedynie na tym bólu. Dlatego też zbliżył różdżkę do swojej głowy, mówiąc - Decephalgo
Don't pay attention to the world ending. It has ended many times
and began again in the morning
and began again in the morning
The member 'Archibald Prewett' has done the following action : Rzut kością
#1 'k100' : 4
--------------------------------
#2 'Anomalie - CZ' :
#1 'k100' : 4
--------------------------------
#2 'Anomalie - CZ' :
Poczuł, jak jego różdżka szarpie się dziwną energią, a zamiast potężnego strumienia czarnej magii skierowanej wprost w nieznanego mu towarzysza Prewetta, buntuje się i stawia przeciwko niemu - swemu właścicielowi. Nagły ból przeszył ciało Magnusa, pulsując od głowy, poprzez klatkę piersiową, zalewając mu płuca nieprzyjemnym, lodowatym skurczem. Zaklął szpetnie - chociaż dostrzegał już więcej, niż tylko iskrę nadziei, bowiem ich przeciwnicy znajdowali się daleko za nimi, a z tej perspektywy, na pewno nie mogli już trafić w nich żadnym zaklęciem. Biegł więc, ile tylko miał sił, chociaż dyszał ciężko, nie przerywał szaleńczej gonitwy. Dalej prosto, a kiedy dojrzał paszczę dziwacznej, żelaznej konstrukcji (śpiącego stworzenia, przypominającego metalowego smoka?), skręcił, podążając równolegle do jego krótszego boku, przezornie nie biegnąc jednak za blisko pyska. Nie chciał zdradzać swego niepokoju, ale... nie był pewny, czy to ustrojstwo nagle nie zionie ogniem.
Magnus Rowle
Zawód : reporter Walczącego Maga
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
O mój słodki Salazarze, o mój słodki
Powiedz mi, że warto
Że przejdziemy przez to wszystko gładko
Będzie wiosna dla mych dzieci przez kolejne tysiąc lat
Powiedz mi, że warto
Że przejdziemy przez to wszystko gładko
Będzie wiosna dla mych dzieci przez kolejne tysiąc lat
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Nieaktywni
Nie uciekali. Po prostu chcieli zniknąć. Rycerze właśnie tak robili. Starali się działać cicho, dokładnie, bez zbędnego chaosu chyba, że to właśnie chaos był ich narzędziem działania. Mieli zadanie do wykonania i ku niemu biegli. Mogli wcześniej przewidzieć, że ktoś się zjawi, ale jednak nie pojawiło się to w ich głowach, a na pewno nie w głowie Borgin. Może myślała, że Czarny Pan jako pierwszy zobaczył wielkość tego listu, który mógł pomóc w ich sprawie. Nie wiedziała co do końca nią kierowało, a i roztrząsanie tego w tym momencie było całkowicie bez sensu. Nogi ją niosły. Biegła zaraz za Magnusem skręcając w tę samą uliczkę co mężczyzna. Nie wiedziała czy to dobre miejsce i czy tędy się stąd wydostaną, ale ufała szlachcicowi, a przynajmniej do momentu zakończenia ich misji. Oboje potrzebowali wyjścia z tej sytuacji. Najszybciej jak się dało. Biegła szybko pokonując kolejne odległości i nie miała zamiaru się zatrzymywać. Kobieta dotrzymywała kroku Rycerzowi biegnąc dokładnie w to samo miejsce co on. Smok zaniepokoił ją na tyle by także spojrzeć na niego z powątpiewaniem. Ostatnimi czasy nie było tu bezpiecznie, a już na pewno nie dla szlam i szlamozdrajców.
Udziel mi więc tych cierpień
płaczmy razem na nie! ach, nie dziel ich, niech
wszystko mi samej zostanie
płaczmy razem na nie! ach, nie dziel ich, niech
wszystko mi samej zostanie
Antonia Borgin
Zawód : pracownik urzędu niewłaściwego użycia czarów & znawca run
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
ognistych nocy głodne przebudzenia
i tych uścisków, żar co krew wysusza,
wszystkie rozkosze ciała - i cierpienia
wszystkie, jakie znosi dusza
i tych uścisków, żar co krew wysusza,
wszystkie rozkosze ciała - i cierpienia
wszystkie, jakie znosi dusza
OPCM : 7 +2
UROKI : 10 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15 +1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Finite Incantatem Brendana nie powiodło się, jednak zaklęcie trzymające go za kostkę w górze minęło, zrzucając go na ziemię – był wolny.
Leczenie, którego podjął się Archibald również nie przyniosło większych skutków.
Magnus z Antonią skręcili w uliczkę, wbiegli na mugolskie podwórko. Dostrzegli kilka par drzwi prowadzących na klatki schodowe okalających ich kamienic, dwa rzędy zielonych koszów na śmieci i wielkie metalowe stworzenie, które zdawało się spać w kolorze granatu, poza tym ich oczom ukazała się też brama z czarnego metalu – była zamknięta.
Zakonnicy musieli podjąć pościg natychmiast, jeśli chcieli mieć choć cień szansy na możliwość podążenia śladem Rycerzy, którzy z każdą chwilą znajdowali się coraz dalej.
Magnus, Mistrz Gry prosi, by dokładniej dookreślać przemieszczenie. Określenie "skręcił, podążając równolegle do jego krótszego boku" ratuje w tej sytuacji tylko dlatego, że żelazny smok nie jest ustawiony dokładnie na przeciw uliczki. Gdyby był, Mistrz Gry rzuciłby kostką na to w którą stron skręcił Magnus. Zwyczajne, lewo, prawo, rozwiązuje sprawę i zaoszczędza czas Mistrzowi.
Zaczynają: Rycerze
Czas na odpis: 48h
Leczenie, którego podjął się Archibald również nie przyniosło większych skutków.
Magnus z Antonią skręcili w uliczkę, wbiegli na mugolskie podwórko. Dostrzegli kilka par drzwi prowadzących na klatki schodowe okalających ich kamienic, dwa rzędy zielonych koszów na śmieci i wielkie metalowe stworzenie, które zdawało się spać w kolorze granatu, poza tym ich oczom ukazała się też brama z czarnego metalu – była zamknięta.
Zakonnicy musieli podjąć pościg natychmiast, jeśli chcieli mieć choć cień szansy na możliwość podążenia śladem Rycerzy, którzy z każdą chwilą znajdowali się coraz dalej.
Magnus, Mistrz Gry prosi, by dokładniej dookreślać przemieszczenie. Określenie "skręcił, podążając równolegle do jego krótszego boku" ratuje w tej sytuacji tylko dlatego, że żelazny smok nie jest ustawiony dokładnie na przeciw uliczki. Gdyby był, Mistrz Gry rzuciłby kostką na to w którą stron skręcił Magnus. Zwyczajne, lewo, prawo, rozwiązuje sprawę i zaoszczędza czas Mistrzowi.
Zaczynają: Rycerze
Czas na odpis: 48h
- Żywotność:
Archibald 153/208, -5, niewerbalne ST+15
Brendan 271/312 -11(-6)/-5, Finite -5,
Antonina 204/213
Magnus 155/260 (-20),
- mapka:
By zobaczyć ją w większym formacie wystarczy skopiować adres obrazu i otworzyć w nowym oknie
Chociaż Borgin nie miała zbyt dużo czasu na przyjrzenie się okolicy to chcąc wyłapać możliwości szybszego przemieszczenia się przejechała wzrokiem po całej alejce. Nie zdarzało jej się zbyt często bywać w miejscach typowo mugolskich. Oczywiście często było tak, że te mugolskie mieszały się z tymi czarodziejskimi co dla kobiety było całkowitym szaleństwem i głupotą, ale czasami nie dało się uniknąć szlamowatego wpływu. Teraz nie liczyło się to gdzie biegli, musieli zrobić wszystko by się stąd wydostać i właśnie tam ciągle niosły ich nogi. Antonia przyśpieszyła kroku, biegła zaraz za szlachcicem, a ich celem była brama. Kiedy minęła smoka i znajdował się on po jej lewej stronie zaczęła biec prosto przed siebie chcąc jak najszybciej znaleźć się obok bramy.
Udziel mi więc tych cierpień
płaczmy razem na nie! ach, nie dziel ich, niech
wszystko mi samej zostanie
płaczmy razem na nie! ach, nie dziel ich, niech
wszystko mi samej zostanie
Antonia Borgin
Zawód : pracownik urzędu niewłaściwego użycia czarów & znawca run
Wiek : 28
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Panna
ognistych nocy głodne przebudzenia
i tych uścisków, żar co krew wysusza,
wszystkie rozkosze ciała - i cierpienia
wszystkie, jakie znosi dusza
i tych uścisków, żar co krew wysusza,
wszystkie rozkosze ciała - i cierpienia
wszystkie, jakie znosi dusza
OPCM : 7 +2
UROKI : 10 +2
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 5
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 15 +1
ZWINNOŚĆ : 5
SPRAWNOŚĆ : 5
Genetyka : Czarodziej
Sojusznik Rycerzy Walpurgii
Zaciskając w dłoni list - niemalże równie kurczowo, jak i samą różdżkę, Magnus niestrudzenie biegł naprzód. Minął dziwacznego stwora, prawdopodobnie pogrążonego w głębokim śnie; był jak martwy, a Rowle nieszczególnie miAł ochotę sprawdzać, jak zachowuje się zbudzony. Parł dalej przed siebie, by jak najszybciej dotrzeć do majaczącej przed nimi bramy. Antonia znajdowała się tuż za nim, byli względnie cali i mieli to, po co zostali wysłani. Wystarczyło już tylko zbiec przed pościgiem.
Magnus Rowle
Zawód : reporter Walczącego Maga
Wiek : 35
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Żonaty
O mój słodki Salazarze, o mój słodki
Powiedz mi, że warto
Że przejdziemy przez to wszystko gładko
Będzie wiosna dla mych dzieci przez kolejne tysiąc lat
Powiedz mi, że warto
Że przejdziemy przez to wszystko gładko
Będzie wiosna dla mych dzieci przez kolejne tysiąc lat
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Nieaktywni
Long Acre
Szybka odpowiedź