Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Kornwalia
Bodmin Moor
AutorWiadomość
First topic message reminder :
[bylobrzydkobedzieladnie]
Bodmin Moor
Bodmin Moor to jedna z najbardziej znanych części Kornwalii z licznymi skalnymi pagórkami, które otaczane są przez dziesiątki kilometrów dzikich wrzosowisk. Zwykle tereny te służą mugolom jako pastwiska, lecz czarodzieje bardziej kojarzą je z przedostatnimi Mistrzostwami Świata w Quidditchu, gdzie u podnóża najwyższego szczytu Kornwalii Anglia rozgromiła albańską drużynę. Tereny te podlegają rodowi Macmillanów, którzy chętnie po dziś dzień przeprowadzają tu mniejsze jak i większe rozgrywki. Efektem sportowych rywalizacji jest niewielki stadion, którego granice wyznacza koryto biegnącej rzeki.
[bylobrzydkobedzieladnie]
Ostatnio zmieniony przez Mistrz gry dnia 10.10.16 17:01, w całości zmieniany 1 raz
The member 'Frederick Fox' has done the following action : rzut kością
'k100' : 53
'k100' : 53
Oczywiście, ze uniknęła. I chociaż zamarkował cios wystarczająco silny, by nabić przynajmniej potężnego sinika, Selina uniknęła posłanego w jej kierunku tłuczka, co wykorzystał ich kapitan, odbierając zgrabnie kafel - Na to właśnie liczę! - krzyknął przez świszczący wiatr, posyłając Osie wręcz zapraszający uśmiech, którego nie zmył nawet zacinający coraz mocniej deszcz. Piłka szybko znalazła się w rękach Sophii, która zdobyła dla nich punkty. Na szczęście szlachcic na bramce przegapił płynący w jego kierunku obiekt, ale ścigający nie próżnowali. Tak jak tłuczki, które kolejny raz wystartowały, wściekle sunąc przez ciemniejące niebo, przecinane jasnymi skrami błyskawic.
Glaucus, ominął pędzącego ku niemu niebezpiecznie obiektowi, ale drugi obrał sobie znowu ciemnowłosą ścigającą. Za pierwszym razem nie udało mu się obronić kobiety. Tym razem miał zamiar poprawić swój pałkarski wizerunek. Obrócił się na miotle i zmienił kierunek nurkując ostro w stronę lady Black, tylko po to, by łukiem wyprzedzić pędzący niebezpiecznie tłuczek i uderzyć go z zamachu wprost w trzymającego aktualnie kafla - Frederika. Lubił Lisa, ale to byłą gra. Wystarczająco niebezpieczna, by liczyć się obiciami. Nawet się dziwił, ze do tej pory sam jeszcze nie oberwał. Zmrużył oczy, śledząc lot piłki.
Glaucus, ominął pędzącego ku niemu niebezpiecznie obiektowi, ale drugi obrał sobie znowu ciemnowłosą ścigającą. Za pierwszym razem nie udało mu się obronić kobiety. Tym razem miał zamiar poprawić swój pałkarski wizerunek. Obrócił się na miotle i zmienił kierunek nurkując ostro w stronę lady Black, tylko po to, by łukiem wyprzedzić pędzący niebezpiecznie tłuczek i uderzyć go z zamachu wprost w trzymającego aktualnie kafla - Frederika. Lubił Lisa, ale to byłą gra. Wystarczająco niebezpieczna, by liczyć się obiciami. Nawet się dziwił, ze do tej pory sam jeszcze nie oberwał. Zmrużył oczy, śledząc lot piłki.
Darkness brings evil things
the reckoning begins
The member 'Samuel Skamander' has done the following action : rzut kością
'k100' : 85
'k100' : 85
Gole padały szybko. Szukający zaś zdawali się nie spieszyć ze złapaniem znicza. Druella czuła już lekkie zmęczenie, jednak nie zamierzała się poddawać. Kolejny tłuczek zmierzał w jej stronę i znów gotowa była do uniku. Ten jednak okazał się tym razem zupełnie niepotrzebny. Pałkarz odbił go bez większego problemu. Dru podziękowała mu krótkim uśmiechem zanim poleciała w ślad za tłuczkiem, w stronę rzucającego na bramkę ścigającego Gnomów. Zebrała się, by spróbować złapać kafla zanim przeleci przez pętlę. Nie wierzyła w umiejętności Selwyna za bardzo. Pozostało jej więc ufać własnym zdolnościom.
Gość
Gość
The member 'Druella Black' has done the following action : rzut kością
'k100' : 39
'k100' : 39
Burza uderzyła ze zdwojoną siłą, tak samo poczyniły tłuczki, niezwykle często, aż nazbyt wręcz, za cele obierając sobie zawodników Trolli. Selwyn, walczący zo wiatrem by nadal utrzymywać się w optymalnej pozycji przy pętlach swojej drużyny starał się w miarę na bieżąco śledzić rozgrywkę. Mógł tylko zastanawiać się, jakim cudem w tej zawierusze którakolwiek ze ścigających była w stanie dojrzeć w tych warunkach znicza - ledwie złotą plamkę wśród ciemności.
Nie długo dane mu było jednak kontemplować nieposkromione siły natury, gdyż Lis wrócił w alexowe rejony boiska. Selwyn widział, jak Druella rzuca się w stronę piłki. Czuł, że lady Black nie zdąży (nie żeby był z tego zadowolony, czuł się raczej dość ambiwalentnie), więc czym prędzej szarpnął miotłę, próbując pochwycić kafla, nim ten przejdzie przez obręcz.
Nie długo dane mu było jednak kontemplować nieposkromione siły natury, gdyż Lis wrócił w alexowe rejony boiska. Selwyn widział, jak Druella rzuca się w stronę piłki. Czuł, że lady Black nie zdąży (nie żeby był z tego zadowolony, czuł się raczej dość ambiwalentnie), więc czym prędzej szarpnął miotłę, próbując pochwycić kafla, nim ten przejdzie przez obręcz.
The member 'Alexander Selwyn' has done the following action : rzut kością
'k100' : 43
'k100' : 43
Kątem oka dostrzegając, że tłuczek tym razem mknął niebezpiecznie prędko w kierunku ścigającego jego drużyny, Douglas zmarszczył w zamyśleniu brwi; nie pozwolił sobie jednak na dłuższą chwilę zawahania, zamiast tego mocniej zacisnął jedną dłoń na dzierżonej pałce, drugą na uchwycie miotły i pochylił się, by przedzierać się przez marcowe powietrze jeszcze szybciej. W mgnieniu oka zjawił się nieopodal Foxa (na szczęście na tyle szybko, by spróbować odeprzeć złowieszczy atak przeciwników), i wziął zamach, by powstrzymać tłuczek i odbić go w kierunku Alexandra.
and I don't give a damn
about my bad reputation
about my bad reputation
Douglas Jones
Zawód : szukający Os z Wimbourne
Wiek : 25
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
sił mi brak i już nie chcę
nic wiedzieć, mam mętlik
w mojej małej głowie
nic wiedzieć, mam mętlik
w mojej małej głowie
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Nieaktywni
The member 'Douglas Jones' has done the following action : rzut kością
'k100' : 18
'k100' : 18
Glaucusowi udało się ominąć tłuczek – być może pomógł mu wiatr, który lekko zniósł jego lot, a sam zawodnik bez problemu zmylił piłkę, podrywając miotłę w górę. Tristan nie mógł czuć się dobrze na pozycji obrońcy, to już kolejna bramka z rzędu, którą nie udało mu się obronić. Pamiętając błyskawiczny mecz z zeszłego roku, może lepiej odnalazłby się na pozycji szukającego? Po triumfie trolli kafel został pochwycony przez Marcela, który zareagował błyskawicznie, by jego drużyna nie została w tyle. Wydawało się, że przewaga nie potrwa długo, kafel znalazł się w rękach Fredericka, którego próba ataku na bramkę Trolli, została przerwana przez tłuczek, uderzający go w lewy bark; nawet Douglasowi nie udało się zatrzymać twardej piłki – być może byłoby w tym więcej skuteczności, gdyby przy jego boku znalazł się drugi pałkarz, który tym razem zaspał z interwencją. Samuel ocalił drużynę przed utratą punktów, tym bardziej, że Druelli, która po raz kolejny podjęła się próby obrony bramki, przeszkodził silny wiatr; natomiast Alexander rzucił się przedwcześnie ku pętli, by ją obronić. Drużyny szły łeb w łeb, a zachwycające publiczność, skuteczne akcje sprawiały, że w obecnym momencie tylko złapanie znicza było w stanie zadecydować o rozstrzygnięciu meczu.
Justine stopniowo doganiała znicza, jednak mała piłeczka postanowiła pomknąć w dół, ku murawie boiska. Czy teraz się uda; szczególnie, że w kierunku Tamuny pomknął jeden z tłuczków? Drugi skierował się w kierunku Sophii.
W związku z pogodą: osoby, które odpisały w minionej kolejce otrzymują -1 oczko do swoich rzutów, natomiast pozostali -5 oczek. Karę może wyrównać wasz poziom biegłości w silnej woli. Minus z poprzedniej kolejki nie sumuje się.
Tłuczki tym razem wybrały: Sophię (ST: 52) i Tamunę (ST: 23).
Kafel mknie w kierunku murawy boiska.
Ze swojej strony najmocniej przepraszam za opóźniony czas odpisu. Powodzenia ♥
Justine stopniowo doganiała znicza, jednak mała piłeczka postanowiła pomknąć w dół, ku murawie boiska. Czy teraz się uda; szczególnie, że w kierunku Tamuny pomknął jeden z tłuczków? Drugi skierował się w kierunku Sophii.
W związku z pogodą: osoby, które odpisały w minionej kolejce otrzymują -1 oczko do swoich rzutów, natomiast pozostali -5 oczek. Karę może wyrównać wasz poziom biegłości w silnej woli. Minus z poprzedniej kolejki nie sumuje się.
Tłuczki tym razem wybrały: Sophię (ST: 52) i Tamunę (ST: 23).
Kafel mknie w kierunku murawy boiska.
Ze swojej strony najmocniej przepraszam za opóźniony czas odpisu. Powodzenia ♥
Kafel ślizgał mi się pod palcami, mokry od deszczu, który spływał mi po włosach i brodzie. W zasadzie każdy skrawek mojego ciała, który nie był osłonięty przez magicznie odbijającą wodę szatę, był przesiąknięty wodą niczym gąbka. I pomimo tego, że czerwona kula pozostawała trudna w manipulowaniu, już widziałem Selwyna, rzucającego się w zupełnie inną stronę słupków, tak samo, jak widziałem kafla przecinającego obręcz Trolli.
Ale w jednej chwili stało się wszystko.
Znikąd wyłonili się jednocześnie czarnowłosa czarownica, Jones i tłuczek - ale tylko ten ostatni okazał się na tyle skuteczny, by nie dopuścić do zmiany wyniku meczu. Ciężka piłka wbiła mi się prosto w bark, tym samym zmieniając trajektorię lotu wyrzucanego przeze mnie kafla, który minął się ze światłem obręczy zaledwie kilka cali, by już po chwili zacząć pikować w stronę murawy. Pomimo tego, iż uderzenie zaczęło mnie niemiłosiernie piec (choć przy panującym chłodzie powinienem może uznać to za przyjemną odmianę), błyskawicznie skierowałem swoją miotłę ku dołowi, nurkując po kafla. Zaraz wyrównałem lot, wzrokiem poszukując Lovegood i pięknisia, bo sam z pewnością nie byłem w stanie poprawić wyniku meczu.
Ale w jednej chwili stało się wszystko.
Znikąd wyłonili się jednocześnie czarnowłosa czarownica, Jones i tłuczek - ale tylko ten ostatni okazał się na tyle skuteczny, by nie dopuścić do zmiany wyniku meczu. Ciężka piłka wbiła mi się prosto w bark, tym samym zmieniając trajektorię lotu wyrzucanego przeze mnie kafla, który minął się ze światłem obręczy zaledwie kilka cali, by już po chwili zacząć pikować w stronę murawy. Pomimo tego, iż uderzenie zaczęło mnie niemiłosiernie piec (choć przy panującym chłodzie powinienem może uznać to za przyjemną odmianę), błyskawicznie skierowałem swoją miotłę ku dołowi, nurkując po kafla. Zaraz wyrównałem lot, wzrokiem poszukując Lovegood i pięknisia, bo sam z pewnością nie byłem w stanie poprawić wyniku meczu.
Kundle, odmieńcy, śmieci, wariaci,
obywatele degeneraci,
ej, duszy podpalacze,
obywatele degeneraci,
ej, duszy podpalacze,
Róbmy dym
The member 'Frederick Fox' has done the following action : rzut kością
'k100' : 13
'k100' : 13
Pogarszająca się pogoda przypominała Benjaminowi kilka wspaniałych rozgrywek, które przeszły do historii z powodu okropnych warunków atmosferycznych i równie paskudnych zachowań na boisku. Słodkie czasy, kiedy to nikt za bardzo nie przejmował się zdrowiem zawodników, zagrzewając ich do jeszcze ostrzejszej walki o kafla. Prawie jak obecnie, chociaż Wright skupiał się wyłącznie na swoim zadaniu utrudnienia Gnomom gry. Nie rozglądał się dookoła, nie zerkał nerwowo na obrońców bramek Trolli, nie sapał wyczekująco nad karkiem Tamuny. Po prostu grał; znów liczyła się tylko miotła, pęd powietrza, ciężar pałki w dłoni i świst tłuczków, nadlatujących ponownie nad szukającą jego drużyny. Zanurkował gwałtownie, by jak najszybciej znaleźć się obok pani Moody, obronić ją a następnie posłać tłuczka do diabła - czyli w stronę Seliny. Jak za dawnych czasów.
Make my messes matter, make this chaos count.
Benjamin Wright
Zawód : eks-gwiazda quidditcha
Wiek : 34
Czystość krwi : Półkrwi
Stan cywilny : Kawaler
I wanna run against the world that's turning
I'd movе so fast that I'd outpace the dawn
I'd movе so fast that I'd outpace the dawn
OPCM : 37 +7
UROKI : 34
ALCHEMIA : 0
UZDRAWIANIE : 0
TRANSMUTACJA : 0
CZARNA MAGIA : 0
ZWINNOŚĆ : 17
SPRAWNOŚĆ : 43
Genetyka : Czarodziej
Nieaktywni
The member 'Benjamin Wright' has done the following action : rzut kością
'k100' : 78
'k100' : 78
MARcel z napięciem obserwował grę, czując się odrobinę jak widz, nie jak zawodnik - wrażenie zaćmiewały tylko śmigające obok uszu tłuczki. Na szczęście żaden z nich nie obrał sobie za cel jego skromnej osoby; mógł swobodnie nurkować między innimi graczami, robić na boisku sztuczny tłok i czaić się na kafla. Ubiegł go jednak Frederick, na co Parkinson zareagował błyskawicznie - pośpieszył miotłę, aby przejąć piłkę od Foxa i zgrabnie przerzucić ją przez środką obręcz, bronioną przez Alexandra.
Marcel Parkinson
Zawód : Doradca wizerunkowy "he he"
Wiek : 27
Czystość krwi : Szlachetna
Stan cywilny : Kawaler
Na górze wino
na dole dwa
jestem przystojny
soł chapeau bas
na dole dwa
jestem przystojny
soł chapeau bas
OPCM : X
UROKI : X
ALCHEMIA : X
UZDRAWIANIE : X
TRANSMUTACJA : X
CZARNA MAGIA : X
ZWINNOŚĆ : X
SPRAWNOŚĆ : X
Genetyka : Czarodziej
Nieaktywni
Bodmin Moor
Szybka odpowiedź
Morsmordre :: Reszta świata :: Inne miejsca :: Anglia i Walia :: Kornwalia